Przygotowując przegląd wiosennych ubrań i dodatków, celowo pominęłam markę Fever London. Podobnie jak kolekcja Leny Hoschek zasługuje na oddzielny wpis, gdyż nie sposób wybrać zaledwie paru pozycji z oferty tak przepełnionej klimatem retro.
Firma konsekwentnie nawiązuję do mody lat 50., 60. a nawet 70.. Czego można się spodziewać tym razem? Tradycyjnie ładnych krojów, ciekawych deseni, kwiatów, pasteli, black&white, połączenia granatu z bielą w marynarskim stylu oraz... trudnych do przełknięcia cen. Kolejny dobry powód, żeby nauczyć się szyć ;-)
Wszystkie wykorzystane w poście zdjęcia produktów pochodzą z strony feverdesigns.co.uk i nie są własnością autorki bloga.




























Piękne ciuszki! Najbardziej spodobała mi się ta błękitna sukienka w kwiatowe wzorki. :)
OdpowiedzUsuńJak każda kwiatowa - również w moim guście :)
UsuńPiękne, piękne i jeszcze raz piękne. Na kolana rzuciła mnie czarna sukienka z koronkowym wykończeniem dekoltu. Tym razem biorę wszystkie :) Może uda się coś stylizowanego uszyć.
OdpowiedzUsuńUwielbiam te Twoje modowe posty. Są bardzo inspirujące.
O tak, cudna jest i chyba stosunkowo łatwa do uszycia.
UsuńCieszę się, że posty z inspiracjami przypadły do gustu :)
Piękne inspiracje. Też bym się chciała nauczyć szyć. )
OdpowiedzUsuńJa póki co kupiłam Burdę "Szycie krok po kroku". Mam "ambitny" plan uszycia spódnicy z koła/półkola ;) Plan jest dobry, jak będzie z realizacją - zobaczymy ;)
Usuńfajnie kiecki, ale trochę chude te modelki...
OdpowiedzUsuńTak, troszeczkę za chude - też na to zwróciłam uwagę :(
UsuńWidać to szczególnie na zdjęciach sukienek z odsłoniętymi ramionami.
Cóż poradzić - taki trend, takie standardy - ale te panie przynajmniej nie są całkowicie pozbawione krągłości ;)
Przepiękne! No, może oprócz tych wzorzystych, bo nie za bardzo mi się podobają.
OdpowiedzUsuńSzycia trochę próbowałam, ale coś straciłam cierpliwość i maszyna się kurzy...
Mi z kolei najbardziej wzory się podobają, zwłaszcza owocowe :)
UsuńOdnośnie maszyny - wstyd przyznać - moja uszyła jedne zasłony i też biedna leży schowana w szafie :(
Teraz mam mały urlop, więc jest szansa na jej reaktywację :)