środa, 27 lutego 2013
Winter Flowers
Zauważyłam, że na blogu zdecydowanie brakuje "dziennych" zestawów - pomijając nieliczne przykłady (1, 2, 3 i 4), dominują eleganckie sukienki i czółenka na wysokim obcasie, mogące stwarzać nieco mylny obraz mojej garderoby, jak i stylu życia - oczywiste jest, że na co dzień wybieram luźniejsze i mniej zobowiązujące ubrania. "Casualowy" strój nie oznacza jednak "pozbawiony elegancji" czy niekobiecy ;-)
Zarówno golf, jak i spódnica mają grubo ponad 5 lat - taka już specyfika mojej bardzo zróżnicowanej wiekowo szafy - staram się kupować rzeczy klasyczne i ponadczasowe, więc mogę się nimi cieszyć latami. Nie interesuje mnie, jaki kolor jest "na czasie", a wszelkie sezonowe "must have" omijam szerokim łukiem. Z kolekcji sklepowych wyłapuję jedynie to, co nawiązuje do retro.
Ponieważ kwiatowy motyw na sweterku jest dość wyrazisty, a kozaki do niepozornych też nie należą, całkowicie zrezygnowałam z jakiejkolwiek biżuterii, stawiając na dodatki w postaci beretu i rękawiczek.
Jeśli o berecie mowa - pojawił się już w ubiegłorocznym jesienno-zimowym zestawieniu - udało mi się go kupić na przecenie za 25 zł :-)
Vintage Cat nosi:
* sweterek z golfem / roll neck jumper - Quiosque,
* granatowa spódnica / navy blue skirt - Reserved %,
* różowy beret / nude pink beret - Top Secret %,
* bordowe rękawiczki / maroon gloves - Top Secret %,
* sznurowane kozaki / lace-up boots - Krimen,
* brązowy kuferek vintage / vintage brown handbag - Vintage Style.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)













O jak ładnie. świetny zestaw i piękny kolor szminki - bardzo do Ciebie pasuje :)
OdpowiedzUsuńDziękuję :) Zdaję się, że w końcu znalazłam idealny odcień pomadki i co najważniejsze odważyłam się używać tak intensywnego koloru ;)
UsuńPiekny zestaw. Podoba mi sie wszystko - rekawiczki, sweter, spodnica...
OdpowiedzUsuńPodziwiam beret i zazdroszcze mozliwosci noszenia. Moje proby zaprzyjaznienia sie z beretami niestety skonczyly sie niepowodzeniem.
Kupowanie klasycznych, dobrych gatunkowo ciuchow ma ta wlasnie zalete, ze nawet po 20 latach (mam taka spodniczke) ciagle mozna je nosic.
Heh, dziękuję!
UsuńBerety lubię od dzieciństwa, ale zakładałam je wyłącznie do płaszczy. Odkąd zobaczyłam ubiegłoroczny jesienno-zimowy katalog Leny Hoschek z cudownymi (jak zawsze) stylizacjami, zaczęłam je nosić również do sweterków i spódnic lub zimowych sukienek.
Co do składu materiałów - zgadzam się - warto stawiać na jakość, nie ilość, przynajmniej jeśli chodzi o "bazę" :)
Bardzo podoba mi się taki casual - a dodatki są po prostu świetne.
OdpowiedzUsuńDziękuję! Cieszę się, że się podoba ^.^
UsuńW tak eleganckim i gustowym Przypadku, zestawy dzienne mogłyby się pojawiać codziennie :)
OdpowiedzUsuńCodziennie na blogu? Niestety niemożliwe ;) Ogranicza mnie czas i skończona ilość ubrań w szafie. Niemniej dziękuję!
UsuńOłmygasz !! Piękny ten Twój blog !! Retro aż kipi, cudooo :)) dodaje do obserwowanych!
OdpowiedzUsuńBardzo mi miło i dziękuję za odwiedziny :) Zapraszam ponownie!
UsuńUwielbiam tego typu sweterki - to jeden z tych elementów garderoby, które są jednocześnie bardzo kobiece i bardzo praktyczne ;) I świetnie Ci w berecie! :)
OdpowiedzUsuńO tak, golfy z krótkim rękawkiem to jest to - również uwielbiam :)
UsuńDziękuję i pozdrawiam!