czwartek, 4 października 2012
Z cyklu: smaki jesieni - marynowana papryka na słodko
OK, przyznaję - mam niezłego bzika na punkcie przetworów oraz ich chomikowania w piwnicznej spiżarce :-) Do tego dochodzi mania dobierania kolorowych nakrętek w zależności od zawartości słoiczka oraz staranne ustawianie gotowych wyrobów w równych niczym rosyjska defilada rządkach.
Szaleństwo, obłęd, nadmiar wolnego czasu? Nic z tych rzeczy! Po prostu smak własnoręcznie wykonanych przetworów jest nie do podrobienia, w dodatku nie da się ukryć, że to spora oszczędność pieniędzy. Czy lubię zaprawiać? Ależ skąd! Byłabym ostatnią hipokrytką, gdybym powiedziała, że sprawia mi to przyjemność i nie mam ciekawszych zajęć. Mimo wszystko uważam, że uzyskany efekt (zarówno smakowy, jak i wizualny) wart jest poświęconego czasu i nakładu pracy.
W przepisie celowo nie podaję dokładnej ilości papryki, bo to sprawa indywidualna. Fajnie natomiast wymieszać różne kolory, z tym że ja zielonej dodaję zdecydowanie najmniej i tylko ze względów estetycznych, bo nie przepadam za jej smakiem.
Jeśli chodzi o zalewę - przygotowujemy proporcjonalnie do ilości użytej papryki, tak aby po przelaniu do słoiczków przykryła warzywa.
Smacznego! :-)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)












Brak komentarzy:
Prześlij komentarz