Dokładnie pół wieku temu na ekranach kin pojawił się pierwszy (oficjalny) film z serii o Jamesie Bondzie, czyli "Dr. No" - wielki przebój, który z czasem zyskał miano obrazu kultowego. Główną rolę zagrał oczywiście fenomenalny i jak dla mnie niezastąpiony Sean Connery. Stylowy, szarmancki, przystojny i niezwykle męski - nie można sobie chyba wyobrazić lepszego odtwórcy agenta Jej Królewskiej Mości:
Do historii kinematografii przeszła do dziś niezapomniana scena, w której piękna Honey Ryder (Ursula Andress) wyłania się z morza w skąpym (jak na owe czasy) białym bikini:
Oprócz urokliwych widoków tropikalnych wysp, brawurowych pościgów oraz emocjonujących scen akcji, podziwiać można oczywiście wystroje wnętrz oraz modę z wczesnych lat 60.:
Ciekawostki:
- Do roli Bonda zgłosiło się około 1000 kandydatów, w tym jeden, który naprawdę nazywał się James Bond,
- Gdy "Dr. No" zagościł na ekranach kin we Włoszech, Watykan wydał specjalne oświadczenie, w którym wyraził swoją dezaprobatę dla niemoralnego wydźwięku filmu (obstawiam, że nie spodobało im się białe bikini :P),
- Zdjęcia były kręcone w Trynidadzie i Tobago, Wielkiej Brytanii i na Jamajce,
- Słynna scena z białym bikini w znacznym stopniu przyczyniła się do popularyzacji tego fasonu oraz wzrostu jego sprzedaży - kobiety coraz przychylniej podchodziły do skąpych strojów kąpielowych, można więc śmiało mówić o ogromnym przełomie w modzie plażowej,
- W Japonii początkowo wydrukowano plakaty z tytułem filmu "Nie chcemy doktora", ponieważ tytuł "Doktor No" został źle zrozumiany. W ostatniej chwili błąd został poprawiony.



















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz