Był taki czas, kiedy po ziemi stąpały prawdziwe wampiry - budzące niekłamaną grozę, śmiertelnie niebezpieczne, w pełni poddające się swym nieokiełzanym instynktom, lubujące się w piciu krwi, zabijające z rozkoszą, bez najmniejszych nawet wyrzutów sumienia i w końcu - nie ubolewające z powodu utraty swego "człowieczeństwa".
A do tego diabolicznie przystojne...
No i za dnia śpiące w trumnach, jak na porządnego wampira przystało :]
Ten czas to rok 1931, kiedy na ekrany kin trafiła ekranizacja powieści Brama Stokera pt. "Dracula" z genialną i niepowtarzalną kreacją Béla Lugosi.
Osobiście, ilekroć pomyślę o wampirze, przed moimi oczami staje ten obraz:
Jest to skojarzenie tak silne i mocno ukorzenione, że dziesiątki obejrzanych przeze mnie horrorów nie zdołało go zmienić.
Nic dziwnego - Béla Lugosi nie grał hrabiego Draculi - on nim był, po prostu.
Największym chichotem historii jest dla mnie fakt, iż aktor urodził się w Lugos w Transylwanii (wówczas monarchia Austro-Węgier, obecnie Lugoj w Rumunii). Czyż to nie ciekawe, a jednocześnie przerażające na swój sposób?
Zanim jednak Béla Lugosi stał się królem wampirów, grał w teatrze w sztukach Shakespeare'a (m.in. w "Hamlecie", "Makbecie", "Królu Lirze", czy "Ryszardzie III"), pracował też na kopalni i kolei, a podczas I wojny światowej służył w piechocie armii austro-węgierskiej.
W 1919 wyemigrował z Węgier do Niemiec, a w 1921 do USA, gdzie występował na Broadwayu i rozpoczął karierę w filmie.
Potem nadeszła oczywiście sława związana z filmem "Dracula", która paradoksalnie, jak to nieraz bywa, obróciła się przeciwko aktorowi. Lugosi stworzył nieśmiertelną i ponadczasową kreację, ale już zawsze będzie z nią utożsamiany i obsadzany niemalże w samych horrorach, dreszczowcach i thrillerach, głównie w rolach szalonych naukowców lub wampirów.
Spadek popularności przyniósł niestety również uzależnienie od morfiny oraz problemy z osobowością. Béla cierpiał na schizofrenię, coraz silniej identyfikował się przy tym z postacią Draculi. Ostatnie lata życia spędził w nędzy i ubóstwie, zmarł 16 sierpnia 1956 na zawał.
Ciekawostki:
- pseudonim artystyczny aktora pochodzi od nazwy miejsca jego urodzenia - miasta Lugos,
- charakterystyczny dla Draculi akcent wziął się stąd, że Lugosi nie znał angielskiego i dialogów uczył się na pamięć, nie zawsze poprawnie wymawiając słowa,
- jego role zainspirowały m.in. muzyków zespołu Bauhaus, którzy swój singel zatytułowali "Bela Lugosi’s Dead",
- Lugosi, zgodnie z swoją wolą, został pochowany w pelerynie Draculi,
- można śmiało zaryzykować stwierdzenie, iż wizerunek wampira z HoMaM II to kolejne wcielenie Lugosi ;-)
I na koniec - dedykacja dla aktora pochodząca z innego cudownego filmu - wszystkiego najlepszego hrabio Dracula, w którymkolwiek zamku pan teraz stacjonuje!
















<3 <3 !!Węgier <3 <3
OdpowiedzUsuń