wtorek, 16 lipca 2013

Mini Dress


Moda lat 60. była pod wieloma względami rewolucyjna - jednym z fenomenów dekady były spódniczki i sukienki mini, wylansowane przez brytyjską projektantkę Mary Quant.


Oczywiście, na początku długość przed kolano wzbudzała spore kontrowersje, jednak z czasem zyskała ogromną popularność, gdyż idealnie korespondowała z kultem młodości i seksualnej swobody, jakie w tamtych czasach propagowano. Dziś jest wręcz symbolem beztroskich lat 60..


Idealna mini na lato? Jak dla mnie koniecznie kolorowa, najlepiej w soczysty, kwiatowy deseń. Całości dopełniają białe dodatki, również bardzo modne i powszechne w epoce flower-power oraz skromna biżuteria.




Jeśli zaś o białych butach mowa, jestem ciekawa Waszej opinii w tej kwestii. Jak wiadomo w tym sezonie znowu są "na topie", jednak przez długi czas były (a dla niektórych nadal są) synonimem kiczu i tandety. Jak znam życie, za pewien czas trend znowu się odwróci i białe dodatki będą passe, jak to w "haj feszyn" bywa ;-)
Tymczasem w wielu starych magazynach, zdjęciach i grafikach można zobaczyć białe czółenka, nierzadko w towarzystwie multikolorowych sukienek...


Vintage Cat nosi:
* sukienka w kwiaty / floral dress - Oodji,
* białe sandały / white sandals - Diba %,
* biała torebka / white handbag - Orsay,
* okulary przeciwsłoneczne / sunglasses - Cubus %,
* złote kolczyki / gold earrings - I Am.

22 komentarze:

  1. Cudnie wyglądasz. Bardzo podoba mi się ten kwiatowy wzór na sukience! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Nie ukrywam, że to właśnie wzór mnie przekonał do zakupu ;)

      Usuń
  2. Ślicznie wyglądasz! Tak dziewczęco:)
    Pozdrawiam :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo, ale przyznaję, że mierząc sukienkę miałam obawy... czy nie jest "za dziewczęca" jak na moje lata ;D

      Pozdrawiam!

      Usuń
  3. Śliczny jest ten zestaw, bardzo lubię sukienki w kwiatowe wzory. Co do białych butów, to niech mówią, co chcą, ale na lato pasują niemal do wszystkiego. Ja osobiście uwielbiam ten kolor na baletkach i sandałkach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie - ja też lubię białe obuwie (i torebki) przede wszystkim za ich uniwersalność. Pasują zarówno do pasteli, jak i intensywnych kolorów.

      Masz rację - niech mówią, co chcą ;)

      Usuń
  4. Piękny wzór ma ta sukienka :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękna stylizacja! Sukienka ma fajny materiał taki kwiecisty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marzę, żeby znaleźć podobny na spódnicę z koła...

      Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam! :)

      Usuń
  6. Piękna sukienka. Mam podobną, tylko za kolanko, moje nogi z mini się nie lubią:)
    Do kwiatowej sukienki vintage dodawałam zielone t-bary, lub czerwone pantofelki z kokardką lub na paseczki, ale sądzę że białe mogłyby być równie ciekawe, szczególnie jeżeli miałyby fason vintage. Mam kremowe z kokardką, do tego noszę kremowe okulary w groszki, myślę że bardziej czysty odcień bieli też byłby na miejscu:) To moje odczucia odnośnie bieli:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zielone buty są fantastyczne! Niestety nie mam jeszcze ;)
      Ale to prawda - świetnie współgrają z kwiecistymi materiałami.

      Dziękuję za odwiedziny!

      Usuń
  7. Wyglądasz dziewczęco a zarazem bardzo kobieco. Piękna stylizacja! Białe buty: szpilki, sandałki, klapki itp. od zawsze goszczą w mojej szafce i często są niezbędne właśnie do strojów letnich. Jestem na tak!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, białe obuwie jedynie na lato. Innych wersji nie uznaję ;)

      Usuń
  8. Sukienka wręcz identyczna jak na tym obrazku! :) Mam takie same buty, tylko czarne ;) Tak też mi się wydaję, że białe butki były w tamtych czasach dosyć modne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Specjalnie szukałam podobnej sukienki w magazynach ;)

      Usuń
  9. Pięknie wygladasz, sukienka cudna..pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  10. Ogólnie w latach 60'tych bardzo lubiano pastele :) Pięknie wyglądasz w tym zestawie, a co do białych butów to nie mówię nie pod warunkiem że sa to sandały, klapki czy czółenka raczej odkrywające palce :) Pałac w Żywcu ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, pastele to kwintesencja lat 50. i 60. :)

      P.S. Tak, dobrze zgadłaś :)

      Usuń
  11. Powiem tak. Kupiłam białe buciki( szpileczki) wiosną w sh, bardzo fajne ale nie zalozylam ich jeszcze ani razu:-). Myslę, że jednak sie doczekają :-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie czekam na Twoją propozycję - szkoda, żeby buty marnowały się w szafie ;)

      Usuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...