Spośród całego asortymentu Ikei, to chyba właśnie meble wywołują największe kontrowersje, a krążące na ich temat opinie są skrajnie różne. Prawdę mówiąc wcale mnie to nie dziwi - o ile można przeboleć nietrafiony zakup tańszych przy-da-si, to kanapa, komoda czy łóżko są (jak by nie patrzeć) inwestycją długoterminową, w dodatku dość kosztowną.
Szczęśliwie jestem zadowolona ze wszystkich dotychczas kupionych mebli, ale też za każdym razem zwracałam uwagę na detale i szerokim łukiem omijałam rzeczy, które już w sklepie, na pierwszy rzut oka wyglądały licho.
Mam świadomość, że w niektórych przypadkach poziom wykonania i jakość użytych materiałów pozostawia wiele do życzenia, ale biorąc pod uwagę stosunkowo niskie ceny, nie wymagam cudów. Reasumując - wolę nieidealnie wyszlifowane lite drewno, niż płytę wiórową czy MDF.
Inna kwestia, że dla mnie - osoby nie znającej się na urządzaniu wnętrz - ogromną zaletą jest fakt, iż większość sprzętów i dodatków z Ikei można ze sobą w miarę łatwo zestawiać, bez większego ryzyka, że coś nie będzie do siebie pasować.
To, co ostatecznie sprawia, że zaliczam się do zwolenniczek Ikei, jest naprawdę udane wzornictwo i projekty nawiązujące do stylu retro, ale w sposób lekki i bezpretensjonalny - bez tych wszystkich zbędnych ozdobników, złotych okuć, szprosów i innych fanaberii ;-)
Napiszcie proszę o swoich doświadczeniach z ikeowskimi meblami - interesuje mnie zwłaszcza seria do pokoju dziennego HEMNES oraz komplety wypoczynkowe EKTORP. Będę wdzięczna za wszystkie porady i opinie, szczególnie te krytyczne - wpis nie jest sponsorowany, moderacja komentarzy nie obowiązuje ;-)












Nie mam żadnych doświadczeń jeśli chodzi o te mebelki! Wolę stare, które sobie przerobię na własny styl. Jednak powiem szczerze, że styl, wzornictwo niektórych z nich mi się podoba. I to jest pocieszające zważywszy, ze w salonach meblowych królują przerażające nowoczesne straszydła! ;) Co do jakości to z pewnością 100 letni mebelek wytrzyma następne 100 lat a te chyba troszkę mniej ale kto wie...;)
OdpowiedzUsuńOgromnie podobają mi się stare meble i podziwiam ludzi, którzy potrafią nadać im "nowe życie"! Sama niestety nie mam wystarczająco czasu i umiejętności, żeby się w to bawić :|
UsuńNowoczesnych straszydeł z diodowymi listwami nie znoszę ;)
Ja też niestety nie mam żadnych doświadczeń, jeśli chodzi o meble z Ikei! Ale te, które nam dzisiaj zaprezentowałaś, bardzo mi się podobają! Zwłaszcza fotele w kwiaty - zawsze podobały mi się fotele, a teraz chyba coraz rzadziej się je kupuje :)
OdpowiedzUsuńTeż mi się podobają te kwiatowe obicia i rozważam ich zakup ;)
UsuńMy mamy trochę mebli z Ikei i jestem zadowolona.
OdpowiedzUsuńNo właśnie - my też nie narzekamy na dotychczasowe nabytki ;) Trochę obawiam się foteli i kanap - są jednak bardziej eksploatowane, niż taki regał na książki, który "tylko" stoi...
UsuńZawsze podobały mi się sofy i fotele w róże... A dodatki, szkło, porcelanę, jak wiesz, uwielbiam z Ikei i mam ich sporo. Pozdrowionka.
OdpowiedzUsuńTeż mi się podobają - plusem są wymienne pokrycia, które można bez problemu zdjąć i wyprać :)
UsuńNiestety ma daleko Ikeę...czego bardzo żałuję, bo ich sofy bardzo mi się podobają i chętnie sprawiłabym sobie takie do pokoju:)
OdpowiedzUsuńJa też mam dość daleko :( Bywam w Ikei 2-3 razy w roku, nie częściej :|
UsuńPiękne te meble, jestem w szoku, że Ikea ma w swoim asortymencie coś ładnego ;)
OdpowiedzUsuńAkurat pod względem estetyki Ikea wypada dobrze ;) Gorzej z jakością niektórych rzeczy...
UsuńMam w domu meble z serii Hemnes i jestem zadowolona.
OdpowiedzUsuńBardzo mi się podobają! Są proste, ale za to można poszaleć z dodatkami :)
UsuńTe białe mi się podobają...nie bardzo lubię Ikeę...pozdrawiam...
OdpowiedzUsuńMamy te białe krzesła i to był jeden z lepszych zakupów - fajnie komponują się z waniliową kuchnią :)
UsuńZ meżęm śmieję się że nasze mieszkanie jest proikeowskie. większość mebli ma 5 lat są one wszystkie białe i przeszły trzy przeprowadzki i nie zauwazyłam na nich żadnego uszczerbku. Jeśli chodzi o sofę to mamy w stylu tych pierwszych foteli i sprawuje się rewelacyjnie a fotel mamy ten szary w krateczkę. pokrycia normalnie pierzemy w pralce i nic się z nimi nie dzieje. kuchnia także jest z tego sklepu. Oczywiście pewnie zdarzają się w ikei buble takie jak stoliczki za 39.99 po takiej cenie nie ma co się spodziewać jakości ale nie rozumiem ludzi którzy skreślaja ten sklep wlaściwie nie podając żadnych konkretnych argumentów. pozdrawiam karolina
OdpowiedzUsuńO, dziękuję za wyczerpujący komentarz!
UsuńNasze meble też mają już parę lat i nic się z nimi nie dzieje. Zresztą - taki regał na książki, komoda czy stolik nocny nie rozpadną się od samego stania ;)
Myślę, że niektóre uprzedzenia są spowodowane miejscem produkcji (Ikea jest synonimem chińszczyzny), a tymczasem wiele produktów (w tym właśnie meble) pochodzi z polskich fabryk :)