poniedziałek, 21 stycznia 2013

Skarby w babcinej szkatułki

Pomyślałam, że dzisiejsze święto to dobra sposobność do zaprezentowania moich skarbów - tych najprawdziwszych i najważniejszych, nie w materialnym słowa znaczeniu, lecz z powodu ogromnej wartości sentymentalnej, jaką owe przedmioty posiadają.

Podejrzewam, że nie pomylę się zbytnio twierdząc, że każda wielbicielka retro jest posiadaczką takich pamiątek lub prezentów - mowa jest o starej biżuterii, w szczególności tej, która należała do naszych przodków (czytaj: babć i prababek ;).

Będzie więc trochę nostalgicznie... i w sumie bardzo osobiście... mam nadzieję, że nie nudno.

Doskonale pamiętam, jak będąc dziewczynką, z lubością przeglądałam zawartość starej babcinnej szkatułki...
A że byłam "małą sroką" i ubóstwiałam świecidełka wszelakiej maści, to czynność ta urosła niemal do rangi rytuału - siadałyśmy z babcią, oglądaliśmy dokładnie każdą rzecz, a babcia cierpliwie, niezliczoną ilość razy opowiadała o pochodzeniu danego przedmiotu i historii z nim związanej.
Podobnie było dzisiaj - z tym że drogą telefoniczną ;)

  • Kolczyki z rubinami - prababcia otrzymała je w prezencie od swojego męża, po czym odziedziczyła je moja babcia, a następnie trafiły do mnie:


  • Pozłacany sekretnik - to pamiątkowy prezent, jaki babcia otrzymała od swojego trenera tańca z MDK (miała wówczas 14 lat, a więc był to 1950 rok). Doskonale pamiętam, że babcia nosiła w nim zdjęcie swoje oraz mojego dziadka:


  • Metalowy krzyżyk z kryształowym oczkiem - babcia nie wie dokładnie z którego roku pochodzi - pamięta jedynie, że jej mama nosiła go jeszcze w czasach okupacji, więc niewątpliwie jest wiekowy:


  • Ornamentowa kula - po raz kolejny to "tylko" pozłacany metal, ale dla mnie wart więcej niż złoto. Babcia kupiła sobie ten wisiorek w latach 60.:


  • Różowa broszka z perełkami (ciut odrapanymi ;) - niestety babcia nie pamięta jej pochodzenia, ja kojarzę, że to pamiątka przywieziona z wakacji:


  • Pierścionek z akwamarynem - dziadkowie kupili go na wakacjach w Ustroniu Morskim dla prababci (prawdopodobnie 1965 rok):

9 komentarzy:

  1. Kolczyki i sekretnik cudne! <3
    A biżuteria w kształcie kuli chyba była w latach 60. modna - moja babcia miała dość podobny pierścionek właśnie z tego okresu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, tak - moja babcia też taki ma! Spora, ornamentowa, "dyndająca" kula z malinowym oczkiem :D

      Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam!

      Usuń
  2. Cudna ta bizuteria. Tylko pozazdroscic takich skarbow. Czasem podgladam bizuterie stylizowana na retro w moim ulubionym sklepie topvintage, ale ceny ciagle mnie odstraszaja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję serdecznie!

      Sporo starej biżuterii jest też na Allegro (o eBay już nie wspominając), no i w internetowych SH. Warto też odwiedzać targi staroci :)

      Usuń
  3. Prawdziwe skarby!
    Kula i sekretnik są przepiękne, ale krzyżyk to najciekawszy element - niczym świadectwo historii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, jak ładnie powiedziane...
      Ale to fakt - jak pomyśleć o historii starych przedmiotów, to czasem aż ciarki przechodzą...

      Usuń
  4. Dziękuję! :)

    Na przyszłość wystarczy jednak adres podlinkowany w nicku - poradzę sobie ;)
    Z chęcią też zajrzę na Twoją stronę, ale lojalnie uprzedzam, że w "obserwowanie" i "lajkowanie" raczej się nie bawię, choćby ze względu na astronomiczną i ciągle powiększającą się liczbę blogów (wyjątkiem są te o tematyce retro).

    Pozdrawiam i życzę miłego wieczoru!

    OdpowiedzUsuń
  5. Chętnie bym odkupiła kulę i dałabym za nią sporo :) Chciałabym też prosić o zdjęcie pierścionka z dyndającą kulką, o którym mowa w komentarzu. Zbieram starą biżuterię z czasów PRL-u, stą moje zainteresowanie.
    Pozdrawiam serdecznie
    jkret82@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przykro mi, nie jestem zainteresowana sprzedażą ;)

      Usuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...