sobota, 5 października 2013
Z cyklu: moda z filmów i seriali - "Mad Men" i Joan Holloway
Wielbicielom stylu retro serialu "Mad Men" przedstawiać nie trzeba. Zaryzykuję również stwierdzenie, iż większość kostiumów autorstwa niezrównanej Janie Bryant jest Wam doskonale znana. Mimo to, nie sposób o nich nie napisać...
A może piękne kreacje przekonają tych, którzy jeszcze nie zetknęli się z serialem, bądź mają jakiekolwiek wątpliwości, czy zacząć go oglądać? Zapewniam, że warto - chociażby dla oszałamiających strojów, stylowych fryzur i cudownych dodatków.
Oczywiście niemożliwym jest omówienie serialowej mody w jednym wpisie, dlatego każdy kolejny post, łącznie z dzisiejszym, poświęcony będzie innej postaci.
Na początek cyklu wybrałam Joan Holloway - menedżerkę agencji reklamowej Sterling Cooper. Powód był bardzo prozaiczny - jej ołówkowe sukienki, szykowne kostiumy, obcisłe spódnice i sweterki, eleganckie bluzki oraz apaszki stanowią doskonałe źródło inspiracji do kompletowania jesiennych zestawów.
Ponadto, jak słusznie zauważyła w komentarzach Lady Lukrecja, sporo rzeczy w stylu Joan pojawiło się w ostatnich przeglądach sklepowych kolekcji (klik, klik, klik).
A jaki jest styl Joan? Jednym słowem - ultrakobiecy. Zmysłowy, ponętny, ale nigdy wulgarny czy wyzywający. Joan jest kobietą pewną siebie, a przy tym inteligentną, zaradną i błyskotliwą. Jest świadoma swoich atutów, które akcentuje strojami dopasowanymi do sylwetki idealnej klepsydry, jednak nigdy nie przekracza granic dobrego smaku.
Kolorystyka ubrań idealnie współgra z jesiennym typem urody aktorki. Joan wybiera mocne i zdecydowane kolory, które podkreślają jej piękne rude włosy i bladą cerę - czerwień, odcienie zieleni, kobalt, amarant, fiolet, a także czerń. W takiej palecie barw zawsze wyróżnia się z otoczenia i zwraca na siebie uwagę.
Jeśli chodzi o biżuterię, nie zobaczymy Joan obwieszonej toną tandetnych świecidełek, gdyż stawia ona zawsze na jakość, nie ilość. Przeważnie są to pojedyncze, aczkolwiek wyraziste akcenty w postaci klipsów, dużych broszek lub gustownych apaszek, które nierzadko skupiają wzrok na imponującym dekolcie ;-)
Na koniec moja ulubiona scena z Joan - kwintesencja jej stylu i osobowości :-) Czy ktokolwiek jeszcze wątpi w urok kobiecych krągłości?
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)








































































Ciuchy aktorek to najlepsza rzecz w tym filmie :)). Przebrnęłam przez kilka odcinków i dalej nie dałam rady. Nuda jak w polskim filmie ;)
OdpowiedzUsuńMnie z kolei bardzo zafascynowała postać Dona - jego przeszłość, charakter, relacje z kobietami...
UsuńPoza tym jestem fanką starych reklam, więc serial nie mógł mi się nie spodobać ;)
Ach, uwielbiam ją! Kobieta z charakterem, seksowna - ale nie wulgarna. Klasa sama w sobie. :) Wszystkie stroje idealnie na niej leżą i pasują do jej osobowości. Chociaż mnie samej bardziej podoba się styl Betty, obok Joan też nie można przejść obojętnie. :)
OdpowiedzUsuńTeż wolę styl Betty, jednak jeśli chodzi o biurowy look, Joan po prostu rządzi :)
UsuńNie oglądałam tego serialu, dlatego z przyjemnością obejrzę z niego stroje u Ciebie :) Stylizacje Joan są świetne- bardzo seksowne, ale tak jak napisała Lukrecja- zupełnie nie wulgarne :)
OdpowiedzUsuńZachęcam do obejrzenia, kostiumy wyglądają jeszcze lepiej w ruchu - zresztą doskonale pokazuje to ostatni gif :)
UsuńSposób poruszania się Joan, jej gestykulacja, mimika, głos - żadne zdjęcie nie odda w pełni jej wdzięku!
Mad Mena oglądam na okrągło!!! zachwycam się niezmiennie strojami wszystkich aktorek, ale Joan rzeczywiście przykuwa uwagę... uwielbiam patrzeć jak chodzi...choć babą jestem i konkretnej babskiej orientacji;) chciałabym poruszać się z takim wdziękiem...dotąd chyba tyko Marylin tak umiała falować biodrami:))
OdpowiedzUsuńno i ruda zostałam troszeczkę przez nią;))
O to to - właśnie o tym pisałam w komentarzu wyżej :) Uwielbiam sposób, w jak Joan przechadza się po biurze, wchodzi do windy, odbiera telefon, gasi papierosa, pochyla się nad biurkiem - każdy jej ruch, to kwintesencja klasy i kobiecości :)
UsuńCiekawy wpis:-) Według "guru" analizy kolorystycznej Lory Alexander Cristina Hendricks tak naprawdę wcale nie jest typem jesiennym, tylko letnim (choć idącym w kierunku jesieni): http://blog.prettyyourworld.com/blog/2010/10/mad-men-women-whats-their-seasons.html . Jeśli faktycznie tak jest, to musi mieć naprawdę świetnych stylistów, bo faktycznie w jesiennych kolorach jest jej super. Pozdrawiam:-)
OdpowiedzUsuńO, a to mnie zaskoczyłaś - byłam przekonana, że to jesień :) Dzięki za linka, muszę poczytać!
UsuńPozdrawiam!
Pięknie wygląda w każdym stroju, masz rację, kobiece krągłości to jest to...
OdpowiedzUsuńJa serialu nie ogladam, nie znam ale podobają mi się stylizacje, mega kobiece...pozdrawiam...
Polecam serdecznie - to naprawdę jeden z lepszych seriali ostatnich lat! Pozdrawiam :)
UsuńUwielbiam tę aktorkę i postać, którą kreuje :) Cudowna figura, świetny styl :)
OdpowiedzUsuńTeż bardzo ją lubię - obok Dona, to moja ulubiona postać :)
UsuńPiękna aktorka i przepiękne stylizacje :)
OdpowiedzUsuńPo prostu fajna babka z niej :)
Usuńnie znam filmu, ale stroje ma wspaniałe! Szczególnie podoba mi się zielona sukienka...
OdpowiedzUsuńZielona żakardowa? Fenomenalna! Zresztą wydaje mi się, że Joan w każdym odcieniu zieleni wygląda pięknie :)
UsuńEh... no właśnie - Joan ma czym "wypełnić" swoje eleganckie stroje :)
OdpowiedzUsuńWiadomo ;) Chwali się jednak, że kostiumolodzy tak pięknie podkreślają jej atuty odpowiednimi krojami :)
UsuńMuszę przyznać, że sam serial mnie nie wciągnął, ale kostiumy i scenografia są wspaniałe. Uwielbiam oglądać kadry z niego, aż się chce pracować w takim biurze :)
OdpowiedzUsuńNie wierzę! :) Mnie wciągnęło bez reszty! Choć z drugiej strony nie wykluczam, że gdyby akcja rozgrywała się współcześnie, to nie zwróciłabym na niego najmniejszej uwagi ;)
UsuńNie znam filmu, nigdy nie oglądałam, ale ona wygląda pięknie i stroje ma śliczne! Pozdrawiam Cię serdecznie
OdpowiedzUsuńTak, piękna kobieta... ale główny bohater to dopiero ciacho ;D
UsuńKreacje są cudne. Zwłaszcza wpadła mi w oko czarna sukienka w róże oraz czerwona. Śliczności .Pozdrawiam ciepło!
OdpowiedzUsuńOj tak - ta w róże od razu skojarzyła mi się z jesienną kolekcją Leny Hoschek - cudna jest ♥
Usuń