wtorek, 12 marca 2013
Przedwiośnie
Na marzec miałam zaplanowane nieco inne zestawy, ale szarobura aura, przeciągająca się zima i brak słońca skutecznie zniweczyły moje zamiary - zdjęcia robione na zewnątrz wychodzą gorzej niż fatalnie, a mój stary, poczciwy aparat nie ułatwia sprawy.
Jakby tego było mało, obiecałam sobie, że nie będę fotografować żadnych setów, dopóki ich składową nie będą nylonowe pończochy. Jednocześnie chciałam zapełnić pustkę między przeglądem wiosennych kolekcji, a wielkanocnymi ozdobami, które wkrótce się pojawią.
Z pomocą przyszły mi wygrzebane w czeluściach dysku twardego październikowe zdjęcia, których po prostu nie zdążyłam opublikować jesienią. Jako że zestaw wpisuje się równie dobrze w nielubiany przeze mnie okres zwany przedwiośniem, ostatecznie go zamieszczam, mimo że nie ma w nim niczego szczególnego/odkrywczego/nowego. Ot, prosta biurowa sukienka z starej kolekcji w towarzystwie butów kupionych w 2005 roku (ich dobry stan tłumaczy fakt, że są dość niewygodne i chodzę w nich niezwykle rzadko, chociaż je bardzo lubię - typowo kobieca logika ;-).
Vintage Cat nosi:
* purpurowa sukienka / purple dress - Pretty Girl %,
* czółenka Mary Jane / Mary Jane high heels - R. Polański,
* czarna torebka / black handbag - Avon,
* fascynator / fascinator - Glitter %.
W oczekiwaniu na upragnioną wiosnę, wklejam parę nowych dodatków, które (mam nadzieję) wprowadzą ciepły i radosny klimat :-) Wiosno, przybywaj!
Apaszka w żółte maki - rags & SILKS:
Apaszka w kropki - Orsay (bon 20%):
Klipsy do apaszek - Retro Club:
Dzisiejszy, świeży nabytek - puderniczka retro - Vintage Style:
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)










Klipsy do apaszek oraz puderniczka mnie zauroczyły, uwielbiam takie kwiatowe motywy.
OdpowiedzUsuńDziękuję!
UsuńKwiatowe motywy w dodatkach uwielbiam, w szczególności jeśli są na porcelanie :)
Też już nie mogę doczekać się wiosny... Szczególnie, że zwiedziona chwilową poprawą pogody, zdążyłam już zaopatrzyć się w nowe wiosenne ubrania i dodatki i nie mogę się doczekać, żeby zacząć je nosić :)
OdpowiedzUsuńA nad kupnem jednego z pokazanych klipsów do apaszek sama się swego czasu zastanawiałam :)
Mam podobnie z tymi dodatkami, co zresztą obrazuje powyższy post ;D
UsuńP.S. Widać, mamy podobny gust - przynajmniej w tej kwestii ;)
Piękna sukienka - w Pretty Girl często można znaleźć ciekawe rzeczy.
OdpowiedzUsuńAle śliczna ta puderniczka :) Klipsy i apaszki również ciekawe - lubię takie przyjemne dla oka dodatki
O tak, bardzo lubię PG. Większość moich sukienek pochodzi z tego sklepu - żałuję jedynie, że niemal wszystkie są dla mnie ciut za krótkie, bo fasony mają naprawdę godne uwagi i przeważnie w stylu retro.
UsuńDziękuję i pozdrawiam!
uroczo-seksowny strój :)
OdpowiedzUsuńbardzo mi się podoba to postanowienie dot. nylonów - ale to musiałabyś chyba dodać trochę par do swojej kolekcji (może się kiedyś pojawią jakieś RHT i FFy ;)) )
pięknie!
Powoli, wszak nie od razu Rzym zbudowano ;) Przyjdzie pora i na FF, o ile w ogóle spodoba mi się noszenie nylonów (póki co nie zakładam innego scenariusza!).
UsuńCudne puzderko i broszki. Az z ciekawości byłam popatrzeć co mają ciekawego w tych sklepach gdzie kupiłaś te swoje cudeńka.
OdpowiedzUsuńDziękuję!
UsuńW internetowych SH rzeczy mają fajne, tylko zazwyczaj trzeba się spieszyć z kupowaniem, wiadomo ;)
Widzę że dla Ciebie SH to też raj pełen skarbów :D
UsuńJa się wybieram albo do mojego pobliskiego SH, albo patrze na Allegro za już niechcianymi pamiątkami po babci :)
A zdobycze naprawdę świetne. Ogólnie to zazdroszczę ci urody. Masz taką klasyczną, którą można spotkać w starych filmach :)
w starych filmach nie było takich ładnych kobiet :)
Usuń@ Alicja Liliana - tak, dla mnie SH to raj do buszowania, a dla mojego portfela bardzo skuteczny drenaż niestety ;)
UsuńNa Allegro też sporo skarbów się przewija, ale nie mam czasu śledzić na bieżąco :(
@ Anonimowy - polemizowałabym i to ostro ;)
Jeszcze raz dziękuję, ale nie przesadzajmy - makijaż, niska rozdzielczość zdjęć i dobre "światełko" robią swoje ;)
hmmm... no mi się po prostu uroda kobiet w starych filmach = przedwojennych nie podoba... jest dość specyficzna... nie w moim guście :)
OdpowiedzUsuńRozumiem i z tym jestem w stanie się zgodzić - nie od dziś wiadomo, że "piękno" to kwestia gustu, zwłaszcza w przypadku niejednoznacznej urody ;)
Usuń