Obraz oparty jest na podstawie powieści "Z Ziemi na Księżyc" Juliusza Verne oraz "Pierwsi ludzie na Księżycu" H. G. Wellsa, a opowiada o śmiałej wyprawie grupy naukowców, której celem jest nasz ziemski satelita. Pojazd, którym się poruszają, szczęśliwie ląduje na powierzchni Srebrnego Globu - ściślej mówiąc - dokładnie w samym środku jego oka ;-) Któż z nas nie kojarzy słynnego kadru z pociskiem wbitym w zatrwożoną twarz Księżyca?
Uczeni eksplorując Księżyc natrafiają na niezbyt przyjaźnie nastawionych tubulców (selenitów), w efekcie czego trafiają do ich niewoli...
Dalszych perypetii naszych bohaterów oraz zakończenia całej historii nie będę zdradzać - jeśli ktoś nie widział jeszcze filmu, zapraszam na krótki seans:
W ówczesnych latach film był pionierski i awangardowy pod wieloma względami: miał zwartą fabułę i akcję (co wcale nie było "oczywistą oczywistością"), trwał znacznie dłużej niż współczesne mu utwory, a przede wszystkim zawierał liczne triki i efekty specjalne (Georges Méliès był zawodowym iluzjonistą). W dodatku charakteryzował się bajeczną scenografią i niezwykłymi, wręcz fantasmagorycznymi pejzażami:
Nie dziwi więc fakt, iż dzieło Mélièsa odniosło spektakularny sukces i cieszyło się ogromnym powodzeniem wśród publiczności, a sam reżyser zdobył dzięki niemu międzynarodową sławę. Film stał się pierwowzorem gatunku oraz ponadczasową ikoną kina i nawet w dzisiejszych czasach budzi niekłamany zachwyt.
Ciekawostki:
- Początkowo film uznany został za zbyt długi - uważano, że ludzie nie wytrwają tyle (14 minut :) podczas jednego seansu,
- Twarzy Księżyca użyczył sam reżyser,
- Pierwszy w historii film, w którym ukazana jest animacja,
- Sceny i motywy z filmu zostały wykorzystane w dwóch teledyskach: "Tonight, Tonight" grupy The Smashing Pumpkins oraz "Heaven for Everyone" grupy Queen.
















A efekty specjalne i tak lepsze niż w "Wiedźminie" i "Starej Baśni"...
OdpowiedzUsuńDokładnie! Zwłaszcza biorąc pod uwagę rok produkcji i możliwości techniczne ;)
UsuńLepiej bym tego nie ujęła Wanilianno :)