Też się urodziłam 4 maja ale niestety gwiazdą nie zostałam! Cudowna kobieta i nie chodzi mi tylko o jej urodę zewnętrzną, miała też piękną duszę i dobre serducho! Coś mnie jednak łączy z nią oprócz dnia i miesiąca urodzin....upodobanie do różowego koloru i miłość do yorków i jeszcze coś ale to już niech zostanie tajemnicą! ;)
Była prześliczna... Taka delikatna, zgrabna... Do tego kwintesencja klasy...Pięknie wyglądała w kapeluszach - pięknie je nosiła...No i trafiła na lata najpiękniejszej mody kobiecej! Choć podejrzewam, że ze swoją urodą i figurą i teraz by królowała... Uwielbiam ją!:)))
Napracowałaś się przy tym poście!
OdpowiedzUsuńPiękne zdjęcia, zawsze zachwycałam się Jej oczętami. A sukienki - marzenie! Pozdrowionka.
OdpowiedzUsuńKlasa i styl - niesamowita kobieta
OdpowiedzUsuńByła wspaniała. W jej twarzy jest coś co powoduje, że zawsze wygląda jak niewinna dziewczynka.
OdpowiedzUsuńPiękna kobieta, piękne oczy...pozdrawiam...
OdpowiedzUsuńAch, boska Audrey... wspaniale było znów przejrzeć te jej wszystkie zdjęcia! :)
OdpowiedzUsuńTeż się urodziłam 4 maja ale niestety gwiazdą nie zostałam! Cudowna kobieta i nie chodzi mi tylko o jej urodę zewnętrzną, miała też piękną duszę i dobre serducho! Coś mnie jednak łączy z nią oprócz dnia i miesiąca urodzin....upodobanie do różowego koloru i miłość do yorków i jeszcze coś ale to już niech zostanie tajemnicą! ;)
OdpowiedzUsuńByła prześliczna... Taka delikatna, zgrabna... Do tego kwintesencja klasy...Pięknie wyglądała w kapeluszach - pięknie je nosiła...No i trafiła na lata najpiękniejszej mody kobiecej! Choć podejrzewam, że ze swoją urodą i figurą i teraz by królowała...
OdpowiedzUsuńUwielbiam ją!:)))