wtorek, 17 września 2013
W stylu Coco Chanel - black & white
W związku z 130 rocznicą urodzin Coco, na blogu pierwszy z trzech zestawów inspirowanych ponadczasowym stylem mojej ulubionej projektantki. W dzisiejszej odsłonie klasyczny duet czerni i bieli, czyli ulubionych kolorów Chanel:
Sukienkę podarowała mi moja mama, nie zdając sobie nawet sprawy, że spełniła jedno z moich marzeń - kombinacja czarno-białych pasów od razu skojarzyła mi się z spektakularną kreacją, jaką Dita Von Teese miała na sobie podczas premiery "Inglourious Basterds" w Cannes:
Ponieważ styl Chanel to także umiar w noszeniu biżuterii, założyłam jedynie kolczyki z sztucznymi perełkami oraz satynową kokardę, która nawiązuje do wizerunku Mademoiselle z tej fotografii.
Najbardziej stylowym "dodatkiem" okazał się jednak ostatecznie Tycjan, pozując z charakterystyczną dla siebie gracją i nonszalancją...
Vintage Cat nosi:
* sukienka / dress - Bon Prix (prezent od mamy),
* czarne czółenka / black high heels - Mohito,
* czarna aksamitna torebka / black velvet handbag - Avon (ponownie prezent od mamy),
* okulary przeciwsłoneczne / sunglasses - Reserved %,
* czarna spinka - kokarda / black bow hair clip - I am,
* kolczyki sztuczne perełki / faux pearl earrings - Takko Fashion.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)












Jak zwykle pięknie i elegancko :) Ale myślę, że tego cudownego kota to nawet sama Coco by Ci pozazdrościła :)
OdpowiedzUsuńDziękuję!
UsuńCo do Tycjana - no ba, pewnie że by pozazdrościła, ale nie oddałabym go nawet za brylanty od Chanel ;)
Twoja mama ma świetny gust! Piękna sukienka, sama chciałabym mieć takie cudeńko w szafie. Buty też masz cudne, klasa sama w sobie. :)
OdpowiedzUsuńDziękuję w imieniu mamy!
UsuńJeśli zaś chodzi o buty - szalenie podoba mi się model "Helmut" Louboutina - jak tylko znalazłam odpowiednik na miarę moich możliwości finansowych, nie mogłam się oprzeć ;)
Pięknie :)
OdpowiedzUsuńI jeszcze jedno. Mój biało-czarny Franek do tej sesji zdjęciowej lepiej by Ci się komponował niż Twój kocio :)
UsuńOj tak, Franek pasowałby IDEALNIE! A z czerwoną obrożą, to już w ogóle byłby istny szał :D
UsuńDo następnej sesji muszę skombinować czarno-białego kota, albo przefarbować Tycka :P
Piękna ta sukienka ale Ty w niej to klasa i elegancja w jednym. Przepiękne szpileczki. Bardzo ale to bardzo podobasz mi się tym zestawie. Gratulacje dla Mamy:)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam cieplutko :):):)
Heh, dziękuję za tyle komplementów. I pozdrawiam! :)
UsuńNic tak nie cieszy jak trafiony prezent:-) Pieknie wyglądasz :-)
OdpowiedzUsuńTak, to prawda :) Sama też się cieszę, jak trafiam w gust obdarowywanego ;)
UsuńP.S. Dziękuję!
Prześlicznie. Mama ma świetny gust
OdpowiedzUsuńDziękuję w imieniu swoim i mamy! :)
Usuńbardzo gustowna i szykowna sukienka :)
OdpowiedzUsuńŚlicznie dziękuję! :)
UsuńPrzepysznie :)
OdpowiedzUsuńŚwietnie wyglądasz - elegancko i bardzo stylowo. Zachwycająca sukienka i dodatki. Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńDziękuję - miło, że się podoba :D Pozdrawiam!
UsuńPatrząc na Ciebie w tej sukience, cieszę się, że sprawiłam Ci tyle radości. Sukienka leży na Tobie idealnie, pięknie i szykownie w niej wyglądasz. No a Tycek jak zwykle smera się obok nóżek... Ściskam Cię mocno.
OdpowiedzUsuńRozmiar jak najbardziej jest OK, ale nie wiem, czy nie dodać paska...
UsuńA Tycek - jak to Tycek - nie mógł przegapić okazji na lans :D
Ściskam :*
Extra sukienka i super buciki :)))
OdpowiedzUsuńDziękuję, bardzo mi miło :)
Usuńwyglądasz nie gorzej od Dity!!! piękna sukienka! nie wiedziałam, że w Bon Prixie takie cuda można znależć!
OdpowiedzUsuńZ tą różnicą, że to mimo wszystko Bon Prix, a nie Dior (o ile dobrze pamiętam). Taki drobny szczegół, co tam ;)
UsuńDziękuję! ;D
Sukienka jest śliczna, szczególnie podoba mi się zdobienie przy dekolcie.
OdpowiedzUsuńWyglądasz b. szykownie.
O proszę, jako jedyna zwróciłaś uwagę na ten detal :D
UsuńDziękuję!
Nie dziwie się, że prezent trafiony, Basia ma świetny gust, cuuudnie wyglądasz, kocham czerń i biel, kocham Coco Chanel...jestem pod wrażeniem...pozdrawiam cieplutko, miłego weekendu...
OdpowiedzUsuńDziękuję pani Basiu - przypuszczałam, że się pani spodoba, bo pod tym względem jesteśmy "gustopodobne" ;) Pozdrawiam serdecznie!
Usuń